Słowo wstępne
Dlaczego Heretyk?
Wyłączymy muzykę, pogasimy światła.
Będziemy oddychać cicho jak tylko to możliwe.
Pogasimy światła, przykryjemy się kołdrą,
Nie będziemy nic mówić, będziemy tylko słuchać.
Przykryjemy się kołdrą, nie będzie nas widać.
Jeśli nawet wyłamią drzwi, pomyślą,
Że NIKOGO tu nie ma."
/ R. Holzer. Utwór z programu Raport z oblężonego
Miasta opisującego Stan Wojenny 1981r./
Na wstępie wypada z przyjemnością rozczarować tych, którzy
w tytule Heretyk upatrywać pragną organ szerzący protest
religijny przybierający formę odstępstwa od oficjalnej wersji panującej
doktryny religijnej (za Encyklopedią Powszechną PWN). Nie, nic
z tego! Jak zaznaczamy na początku ma być to pismo służące sprawie
ZROZUMIENIA, uczące poszanowania różnych poglądów,a nie pismo panegiryczne,
podporządkowane jednej choćby nawet najbardziej porywającej idei.
Po tym zasadniczym wyjaśnieniu powróćmy jednak do naszego
elektryzującego w swej formie i intrygującęgo w treści tytułu. Któż
to jest heretyk? Pojęcie to silnie ewoluowało na przestrzeni dziejów.
Jego źródeł szukać powinniśmy w antycznej Grecji. Początkowo heretykami
(greckie hajresis - przekonanie, zdanie) nazywano grupę
ludzi połączonych jednym sposobem myślenia oraz nauką, tworzących
Szkoły filozoficzne. W starożytności określenie heretyk
oznaczało po prostu człowieka wyznającego jakąś doktrynę - łacińskie
słowo haeresia znaczy właśnie: doktryna.
Zagubione w wiekach średnich, rozbrzmiewających raz po
raz okrzykami Apage ! Haereticus ! (Precz ! Heretyk !),
pierwotne swoje znaczenie słowo heretyk odzyskuje nieoczekiwanie
w okresie reformacji. Choć jeszcze nie do końca. Wielcy herezjarchowie
tamtych czasów Martin Luter, Jan Kalwin wprawdzie potrafili oderwać
się i twardo obstawać przy własnej wizji Kościoła, lecz już np. teoria
heliocentryczna Kopernika spotkała się z ich ostrą krytyką jako sprzeczna
z obowiązującą doktryną (sic!). Paradoksalnie dopiero kontrreformacja,
czyli okres walki z herezją reformacji przynosi rys powrotu
znaczenia określenia herezja do swego starożytnego źródła. Słynny
biskup Jacques Bossuet (1627-1704) głosił wówczas: Heretykiem
jest ten, kto ma własne zdanie i kieruje się własną myślą i własnym
uczuciem. W tym świetle heretykami byli uczeni wtrącający: a
jednak się kręci..., był nim także dostojny polski kanonik z
Fromborka, który wydając dzieło De revolutionibus orbium coelestium
nie przypuszczał, że wprowadzi to tyle zamieszania do nauki /i nie
tylko/. Jeszcze raz potwierdziły się słowa świętego Augustyna: Tylko
wielcy ludzie tworzyli herezje. Jednak Instytucja Rzymskiego
Kościoła Powszechnego, przeciwnie do niektórych członków jej Ciała,
trwała nieugięcie w swej dawnej postawie i wpisawszy w 1616 r. cytowane
już Kopernikowskie dzieło na listę ksiąg zakazanych, usunęła je z
niej dopiero w ...1828 roku! Cóż są sprawy na Niebie i na Ziemi,
o których lepiej nie mieć własnego zdania ...
Kolejnym paradoksem jest fakt, że to właśnie herezje
średniowieczne przyczyniły się do odnowy Kościoła Katolickiego. Wiele
z poglądów uznanych początkowo za heretyckie zostało następnie
zatwierdzone przez sobory powszechne i włączone do kanonu wiary (to
właśnie heretycy domagali się, komunii pod dwiema postaciami,
zniesienia odpustów czy też wprowadzenia języków narodowych do liturgii-w
Polsce już w połowie XVI w).
Wiele od tego czasu się zmieniło. Stosów jakby mniej,
w ludziach nie dopatrujemy się już czarowników i czarownic. Vaticanum
II przeprowadzając odnowę Kościoła i zajmując się kwestią pojednania,
zastąpił słowo heretycy określające chrześcijan innych
wyznań terminem bracia odłączeni.
I tak niepostrzeżenie dotarliśmy do współczesności. Czy
dzisiaj herezja zachowała swoje starożytne odnowione w okresie kontrreformacji
znaczenie, czy też raczej przetrwało to średniowieczne, zabarwione
pejoratywnie ? Wydaje się, że i tak i tak. Jeden ze znanych współczesnych
publicystów Jerzy Nowosielski wypowiada następujące słowa: Herezja
to po prostu inny pogląd. To było coś bardzo uprawnionego, właściwego
dla chrześcijańskiego doświadczenia na pewnym etapie. Herezje musiały
zaistnieć, już święty Paweł mówił przecież o innych poglądach.
Wystarczy zamiast: herezja wstawić: doktryna i wersja ta niczym nie
będzie się różniła od starożytnej.
Jednak w ten sposów herezję rozumie tylko wąska grupa
ludzi bardziej przejętych tym tematem. Nam potocznie herezja kojarzy
się po prostu z jakimś odstępstwem od powszechnie przyjętych poglądów.
A to właśnie zawdzięczamy średniowieczu. Mało tego ! Ten, podkreślam,
potoczny sposób rozumienia terminu herezja został współcześnie
dodatkowo pogłębiony - dziś dotyczy on nie tylko poglądów w sensie
światopoglądów, ale i sądów etycznych czyli wartościujących. Tak
więc istota herezji odnosi się dziś również do prawd porządku moralnego:
dzielimy się zatem na Heretyków i Tych Porządnych.
Zważywszy ten podział możnaby zapytać, czy więc jesteśmy
krajem bez stosów, krajem tolerancji, krajem wolnym od bezmyślnych
-izmów różnej maści? Nie trzeba daleko szukać: Józefów, Laski...
Z jednej strony można przyjrzeć się jak traktuje się tam tych innych
- lokalne społeczności jednoczą się nagle, solidarnie wołając: Po
naszym trupie!, Wszędzie ale nie tu!. Ale z drugiej strony jak
traktuje się te właśnie zalęknione masy ludzi panicznie broniących
się przed nieznaną chorobą.
Takim, choć nie tylko takim problemom, chcielibyśmy poświęcić
nasze pismo. Jeśli więc jest w Tobie Coś, coś co się w Tobie burzy,
lub może tylko szepcze albo aż skacze do oczu chcąc być zobaczone,
to usiądź, weź do ręki długopis i pisz, czekamy ! Konkludując, zadaniem
tego pisma ma być praktyka kształtowania, wypowiadania, poszanowania
oraz zrozumienia różnych, czasem bardzo dalekich od siebie poglądów.
Każdy kto chce, może w nim zamieścić swój artykuł, będąc odpowiedzialnym
za zawarte w nim treści (patrz Boziewicz- polski kodeks honorowy
s.2). Każdy kto nie chce może przykryć się kołdrą i udawać,
że go tu nie ma. I cześć!
Jednak uwaga ! Wymóg poszanowania cudzych poglądów, uczuć
i wierzeń jest prawem twardym ! Tak więc w przypadku bardzo wyraźnego
niespełniania przez dany artykuł tego wymogu rezerwujemy sobie prawo
do odmowy jego zamieszczenia. Odmowa taka będzie wymagać jednomyślności
całego kolegium redakcyjnego.
Heretyk jest nieregularnikiem (w odróżnieniu
od: tygodników, miesięczników, roczników, itd.) ukazującym się w
zależności od napływu materiałów. Mamy nadzieję, że kształt Heretyka
będzie tworzył się i poprawiał wraz z kolejnymi numerami i nabywaniem
doświadczenia. Sami jesteśmy ciekawi ostatecznego efektu! Skład komputerowy
wykonywany jest społecznie a cena egzemplarza pokrywa wyłącznie koszty
druku.
Zapraszamy Wszystkich do współpracy!
Kolegium redakcyjne /.../
[Strona główna]