Konformizm

Przedstawię Wam kogoś: nazywa się Benedykt. Tylko tyle o Nim wiem. Benedykt przychodzi nieproszony i zawsze niespodziewanie aby zburzyć moje rozumienie rzeczywistości. Kilka dni temu spotkałem go, gdy stał zziębnięty przed moją klatką schodową.
-Cześć Benedykt- powiedziałem raczej nieradośnie myśląc o czekającej mnie wieczorem pilnej pracy.
-Cześć Mistrzu- odpowiedział smutno Benedykt i zniknął.
Kiedy otworzyłem drzwi swojego pokoju czekał już na mnie bujając się w fotelu. Nie pozostało mi nic innego jak wejść, usiąść na dywanie i czekać na propozycję tematu do dyskusji.
Jak łatwo się domyśleć Benedykt wypowiedział właśnie to słowo: -KONFORMIZM.
Każda rozmowa z Benedyktem zaczynała się od sprecyzowania terminu, który rozważaliśmy. Tym razem to ja pierwszy zapytałem:
-Co to jest według Ciebie konformizm?
-Nie wiem- odpowiedział zdecydowanie mój rozmówca, czym zadziwił mnie niepomiernie.- Kiedy się zastanawiam nad jego znaczeniem, ciągnął dalej, dostrzegam wszędzie przejawy konformizmu. A czy możemy mówić o czymś, co jest tak powszechne że aż oczywiste? Weźmy na przykład konformistów. Jeśli postawisz sobie pytanie: Kto to jest konformista?,będziesz miał dwie odpowiedzi: Pierwszą, łatwiejszą-"To On!" i drugą, prostszą-"To ja!". Jeżeli chcesz być przy tym obiektywny, to musisz je połączyć uzyskując:"To my, my wszyscy!". Jeżeli więc jest to zjawisko powszechne, charakterystyczne dla każdego-jest więc niewyodrębnialne z gruntu swego i jako takie nie istnieje w formie samoistnej! Jeżeli zaś nie istnieje- ciągnął dalej Benedykt, to nie można go jednoznacznie określić. Opisujemy je tylko, domyślając się, że być może. Tak więc: Nie wiem, co to jest konformizm!
-Ale konformizm istnieje- chciałem zawołać, lecz pohamowałem się bo Benedykt zniknął, tym razem na dobre.

CO TO JEST KONFORMIZM-
-czyli dociekania własne na temat tego, co jest.
Na początku sięgnijmy do Encyklopedii. Konformizm to dostosowanie, zmiana własnej opinii i zachowania do sposobu myślenia i zachowania się grupy bądź osoby będącej autorytetem. Jak Wam się podoba? W powszechnym odczuciu konformistą jest człowiek wyrachowany bądź tchórzliwy zmieniający swoje postępowanie w celu osiągnięcia własnych korzyści. Tymczasem powyższa definicja jest znacznie szersza i obejmuje swoim zasięgiem dwa nurty:
-1. Konformizm świadomy nacechowany wyraźnie pejoratywnym zabarwieniem, oraz
-2. Konformizm nieświadomy.

CZY KONFORMIZM MOŻE BYĆ NIEŚWIADOMY?
Przechodzimy obecnie na grząski nurt tego, czego nie widać z poziomu członka społeczeństwa.
Od chwili narodzin aż do śmierci człowiek funkcjonuje w grupach społecznych, mających ogromny wpływ na kształtowanie się jego postaw i systemu wartości. Konsekwencją tego jest rozdarcie między wartościami związanymi z indywidualnością, autonomią własnej osoby a wartościami związanymi z przynależnością do grupy. U podstaw naszego modelu zachowania leży głęboko ukryte przekonanie o konieczności jego upodobnienia do zachowania innych. Dostosowanie się do grupy daje nam poczucie bezpieczeństwa i aprobaty a przeciwstawienie prowadzi do konfliktów i braku sympatii. Eksperymenty przeprowadzone w USA wykazują ponadto, że osobami najbardziej lubianymi przez grupę są osoby mające przekonania zgodne z przekonaniami grupy. Co ciekawe, to właśnie nonkonformiści, narażający się na kpinę i krytykę są twórcami postępu, osiągającymi po pewnym czasie uznanie krytyków. Tymczasem, tutaj i teraz, poważaniem cieszą się osobnicy zgadzający się z innymi, ulegli i podporządkowujący się zdaniu grupy, lecz nie wychodzący poza tradycyjne drogi myślenia.
Konformizm wynikający z naszej przynależności do szeroko rozumianego społeczeństwa cechuje się najczęściej nieświadomym charakterem. Aby zobaczyć przykłady konformizmu społecznego musimy więc oderwać się na chwilę od Ziemi i poobserwować Homo sapiens z pewnej wysokości.
Przeprowadźmy mały eksperyment: wyobraźmy siebie jako kosmitę przylatującego gdzieś z okolic Mgławicy Kraba. Co widzimy? W okolicy miejsca lądowania znajdują się identyczne kwadratowe pudełka budowane i urządzone na zasadzie: chcę mieć wszystko takie, jakie ma inny Homo sapiens. Ludzie chodzą ubrani w formy jakie dyktuje MODA. Zmieniające się okresowo długości spódnic nie są bynajmniej podyktowane zmianami klimatu ale... no właśnie czym?
Mniej więcej połowa mieszkańców identycznych miast wiesza sobie na szyjach identyczne wydłużone przedmioty, służące do... nazywane krawatami. Zachowywanie identycznych rodzin cechuje niezmienna TRADYCJA, zmuszająca do zachowań jak najbardziej nonsensownych z punktu widzenia aktualnej sytuacji. Dalej? Chcąc przeżyć muszę przestać- nonkonformiści nie są lubiani we własnym kraju.
Całkiem przyjemnie jest być konformistą (co za brzydkie słowo). Całkiem wygodnie jest mieć rację - a mieć rację, to myśleć tak jak myślą inni. Wszak rację ma większość. Natomiast ci, którzy podnoszą rękę na świętą TRADYCJĘ, MODĘ i to wszystko co uświęciliśmy własną uległością nie powinni dłużej korzystać z przywilejów naszej opiekuńczej KULTURY. Dlaczego mają nam UŚWIADAMIAĆ to, czego nie ma!
W jednym z warszawskich liceów przeprowadziłem kilka dni temu mały eksperyment. Do testu wybrałem dwie, liczące 22 osoby klasy IV: jedna stanowiła grupę kontrolną, druga eksperymentalną. W obu przypadkach zadanie było identyczne: uczniowie nie patrząc na zegarek mieli podnieść rękę po upływie minuty. Oczywiście odpowiedzi (patrz rys.) wahały się w dość dużych granicach: w grupie kontrolnej pierwsze zgłoszenie miało miejsce na ok. 9 sekund przed upływem minuty, ostatnie- około 17 sekund po upływie tego czasu. Kto był nonkonformistą? Na pewno osoba, która pierwsza złamała ciszę oraz ostatnie osoby, które chociaż się myliły, postąpiły według własnego zdania i nie uległy presji grupy.
W przypadku klasy wybranej jako grupa eksperymentalna do doświadczenia wprowadzono element zaburzający normalny tok odpowiedzi. W tajemnicy przed resztą klasy wybrano trzech uczniów odznaczających się dużym autorytetem, których poproszono o podniesienie rąk już po upływie 30 sekund. (Ich odpowiedzi nie są zaznaczone na wykresie oraz nie były brane pod uwagę w późniejszej analizie). W jaki sposób wpłynęło to na odpowiedzi innych? Jak widzimy na wykresie pierwsza osoba zgłosiła się już po upływie 34 sekund (a więc 17 sekund wcześniej od pierwszej osoby z klasy kontrolnej), co jest natomiast ciekawe różnice w zgłoszeniach ostatnich osób nie różniły się wiele od zgłoszeń ostatnich osób z grupy kontrolnej. Klasa na której przeprowadzono eksperyment częściowo poddała się zachowaniu konformistycznemu, jednak około 1/3 uczniów nie zmieniła zdania pod presją grupy, chociaż narażała się na bycie ostatnimi. (Powyższe wyniki są istotne statystycznie na poziomie alfa=0.01) Zaobserwowaliśmy, zmierzyliśmy, opisaliśmy, ale nadal nie wiemy czy był to konformizm świadomy czy też nie. Podświadome nagięcie czasu? Osobista uległość?

RODZAJE KONFORMIZMU
Dotychczas powiedzieliśmy, że konformizm może być świadomy bądź nieświadomy. Konformizm świadomy ma zazwyczaj miejsce wtedy, gdy ULEGAMY w celu zdobycia nagrody (akceptacji grupy, szacunku, zaspokojenia potrzeby afiliacji) bądź uniknięcia kary. Jeżeli tego nie uczynisz staniesz się nieprzyjacielem Cezara/.../ (tłum w rozmowie z Hegemonem Judei Poncjuszem Piłatem). Nasze zachowanie jest modyfikowane wywieraną na nas presją, związaną zwykle z władzą rodziców, nauczycieli, rządu itp. Efekty ulegania nie są trwałe i występują tak długo, dopóki występuje obietnica nagrody, bądź groźba kary.
Innym mechanizmem wprowadzającym konformizm jest IDENTYFIKACJA. Bardzo często w naszym postępowaniu kierujemy się pragnieniem upodobnienia do osoby idola: wybranej osoby atrakcyjnej w zakresie dowolnego wymiaru (sposobu bycia, sukcesów życiowych, siły charakteru, zdolności muzycznych itp.). Osoba, z którą się identyfikujemy staje się dla nas autorytetem i wpływa na przejmowanie przez nas jego sposobu myślenia i zachowania. Ten typ konformizmu nie jest związany z fizyczną obecnością idola, a więc jego wpływ jest trwalszy od konformizmu przez uleganie.
Identyfikacja jak już wspomniałem może prowadzić do INTERNALIZACJI, czyli uwewnętrznienia norm i wartości, przyjęcia ich za własne. Konformizm przez internalizację wywołany jest przez pragnienie, aby mieć słuszność i odznacza się niezwykłą trwałością i odpornością na zmiany. Ten typ konformizmu spotykamy często w różnych sektach religijnych, których członkowie całkowicie identyfikują się zarówno z postacią przywódcy, jak i głoszonym przez nego systemem wartości.

CZYNNIKI NASILAJĄCE KONFORMIZM
/Kilka rad praktycznych jak można uniknąć zachowania konformistycznegSpróbujmy zastanowić się teraz nad działaniem poszczególnych czynników nasilających konformizm:
-Poczucie silnej kontroli ze strony grupy zwiększa zachowanie konformistyczne. Im bardziej grupa jest zwarta i im bardziej zależy nam, by być jej członkiem- w tym większym stopniu będziemy skłonni do podporządkowania się, czyli do konformizmu,
-Jednomyślność opinii w grupie. Jeżeli w grupie spotkamy chociaż jednego sprzymierzeńca podzielającego nasze stanowisko- stajemy się odważni i o wiele mniej skłonni do dostosowania się do innych,
-Niska samoocena wpływa na łatwiejsze uleganie naciskowi. Odniesienie nawet drobnego sukcesu podnosi poczucie własnej wartości a tym samym ogranicza skłonność do konformizmu.
-Na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzono, że grupa składająca się z ekspertów w danej dziedzinie (ludzi wiarygodnych i kompetentnych) wywiera większy wpływ na nasze zachowanie. Podobnie łatwiej ulegamy ludziom do nas podobnym w zakresie dowolnego wymiaru,
-Brak poczucia bezpieczeństwa nasila konformizm. Jednostka znajdująca się w znanych warunkach i posiadająca ustaloną wysoką pozycję w grupie jest bardziej skłonna do wyrażania odmiennych opinii,
-Anonimowość, rozproszenie odpowiedzialności za innych w tłumie nasila zachowania konformistyczne. W razie wypadku, który zdarzył się w licznym gronie ludzi zadajemy sobie pytanie: Dlaczego właśnie ja mam pomóc? Tak zachował się tłum na Fifth Avenue, który przechodził przez 40 minut obok kobiety, która złamała nogę i leżała w stanie szoku a setki przechodniów pzrystawały na chwilę, aby się pogapić, a potem szli w swoją stronę.

Z DRUGIEJ STRONY...
Gdy rzeczywistość staje się zbyt skomplikowana, gdy nie bardzo wiemy jak się zachować, gdy stykamy się z danym typem sytuacji po raz pierwszy- zachowanie innych stanowi dla nas cenną wskazówkę.
Nawet największy nonkonformista nie jeździ lewą stroną jezdni w krajach o ruchu prawostronnym tylko dlatego, że robią tak wszyscy. Nawet największy nonkonformista przestrzega pewnego kanonu praw, które ocenił jako słuszne gdyż... jakiś autorytet powiedział mu, że tak należy czynić.
Jak ocenić konformizm- czy jest rzeczą złą, czy dobrą? -zadałem to pytanie grupie studentów na ćwiczeniach z psychologii. Tak nie można, zagrzmiał chór oburzonych głosów! Chcesz wszystko określić jako dobre lub złe a przecież to zależy...! Nie masz prawa wymagać od NAS odpowiedzi!
Konformizm?
Jest, czy go nie ma?
Dobry, czy zły?

Jarek Błaszkowski

[Strona główna]