Eureka

W poprzednich numerach Heretyka próbowaliśmy przedstawić czym jest jednostka i w jaki sposób zachowuje się pod presją środowiska społecznego. Zbliżyliśmy się też do tajemniczej granicy ludzkiej świadomości i działania, której przekroczenie nazywamy transgresją. Teraz oddając do Twych rąk czwarty numer naszego pisma chcemy pójść krok dalej i odsłonić fragment wiedzy o procesach myślenia, których jednym z efektów jest twórczość.

Człowieku! Gdybyś wiedział, jaka twoja władza!
Kiedy myśl w twojej głowie, jako iskra w chmurze,
Zabłyśnie niewidzialna, obłoki zgromadza,
I tworzy deszcz rodzajny lub gromy i burze"
/Adam Mickiewicz Dziadów cz.III, Prolog,154/

Postawmy trudne pytanie: W jaki sposób funkcjonuje umysł człowieka? Już w okresie Średniowiecza uczeni usiłowali wyjaśnić ludzkie zachowanie przez poznanie wpływu duszy na ciało. Tak narodziła się psychologia (psyche - logos): nauka o duszy. Czy jednak była to NAUKA (logos) czy też WIEDZA (gnosa)? Na pierwszy rzut oka oba pojęcia wydają się tożsame. Wiadomo przecież powszechnie, że logos to nauka: teologia to nauka o Bogu, psychologia to nauka o duszy. Rzeczywiście?
Aby móc odróżnić oba terminy spróbujmy zdefiniować naukę: jest to społeczna działalność ludzi mająca na celu poznanie rzeczywistości, zawierająca:
a) zespoły zdań prawdziwych o rzeczywistości,
b) zbudowane na tej podstawie teorie naukowe,
c) wypracowane metody i techniki badawcze uzyskiwania adekwatnej wiedzy o rzeczywistości."
Powyższe punkty wyznaczają kryterium naukowości dowolnej dziedziny. I tutaj należałoby wtrącić drobną uwagę: owa powszechnie rozumiana naukowość sprowadza się wyłącznie do empiryzmu, szkiełka i oka - obserwacji i pomiaru, którego prekursorem był Galileusz. Wierzymy zatem w to, co możemy metodycznie zmierzyć. Jaka jest jednak rola INTUICJI badacza w dokonywaniu odkrycia? Co mogą oznaczać słowa Carla Gaussa: Wynik mam już dawno, nie wiem tylko, jak do niego dojdę? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w artykule Emocje a myślenie twórcze na str.2
Ale zanim zawołasz Eureka! wróćmy do psychologii. Czy zatem możemy obiektywnie zmierzyć czy zważyć duszę? Gdzie ją umiejscowić: w sercu jak chciał Arystoteles, szyszynce, krwi czy też w mózgu? Gdzie jesteś tajemnicza istoto? Na to pytanie starożytna nauka o duszy nie potrafiła znaleźć jednoznacznej odpowiedzi.
Ważną przemianę w dziedzinie psychologii przyniosła dopiero teoria dualistyczna Kartezjusza, traktująca organizm ludzki jako zwierzęcą maszynę - dającą się poznać metodami naukowymi. W ten sposób człowiek oddzielił ducha i materię. Jak trudne może być to zadanie niech świadczy fragment wiersza Z. Herberta Sprawozdanie z raju:

/.../ Na początku miało być inaczej -
świetliste kręgi chóry i stopnie abstrakcji
ale nie udało się oddzielić dokładnie
ciała od duszy i przychodziła tutaj
z kroplą sadła, nitką mięśni
trzeba było wyciągnąć wnioski
zmieszać ziarno absolutu z ziarnem gliny /.../"

Poczynając od epoki Kartezjusza psychologia przestała być wyłącznie wiedzą uzyskując zaszczytny tytuł nauki. Początkowo, stojąc na gruncie introspekcji ograniczała się do obserwacji własnego strumienia świadomości, nie posiadając instrumentu umożliwiającego ingerencję w procesy umysłowe jednostki. Przełom przyniósł schyłek wieku XIX ("okres lęku") wraz z rozwojem psychoanalizy Freuda jako metody: badania, diagnozy i leczenia.
Dalszy rozwój psychologii bazującej na obiektywizmie i precyzji zawdzięczamy behawioryzmowi, wprowadzającemu obserwację i eksperyment oparty na relacji: S-R (bodziec - reakcja). W połowie lat pięćdziesiątych XX wieku, wraz z pojawieniem się psychologii kognitywnej (poznawczej) zaczęto ponownie rozważać pojęcie świadomości i procesów psychicznych nie ograniczając się wyłącznie do obserwacji zachowania człowieka.
Obecnie psychologia to naukowe badanie zachowania organizmów, pozwalające ustalić co porusza ludźmi i jak funkcjonuje ich psychika. O duszy jakby zapomniano. Czy jednak na długo? Prekursorzy New Age zapowiadają przecież zmierzch nowożytnej nauki i powrót do odkrywania rzeczywistości za pomocą sił nadprzyrodzonych. Jeżeli takie czasy nadejdą Heretyk zamierza przejść do opozycji - no bo do czego to dochodzi: żeby nie można już było krzyknąć Eureka! tylko Mistyczne oświecenie!

Emocje a myślenie twórcze
To co nazywamy psychiką jest w pewien sposób związane z pracą mózgu, której przejawem jest powstanie świadomości. Z powyższym zdaniem zgodzisz się zapewne Czytelniku bez sprzeciwów. Aby jednak zbadać psychikę nie możemy wzorem Kartezjusza uważać jej za coś niematerialnego lecz powinniśmy uznać ją za biologiczny proces interakcji neuronów. Jest to oczywiście tylko założenie: jeśli jest prawdziwe za kilkadziesiąt lat nauka będzie w stanie zmierzyć tak nieuchwytną sferę człowieka jaką jest jego myśl, jeśli nie - zawrócimy w stronę parapsychologii i... wirującego talerzyka.
W kształtowaniu psychiki uczestniczą trzy kategorie: osobowość czyli zespół różnic indywidualnych jednostki, motywacje wraz z emocjami oraz umysł jako specyficzne środowisko przebiegu procesów: spostrzegania i myślenia. Aby rozważyć rolę emocji w myśleniu twórczym proponuję najpierw przybliżyć sobie terminy: myślenie, emocje i twórczość.

MYŚLENIE
Na ogromną wagę myślenia określającego człowieka rozumnego zwrócił już uwagę Kartezjusz. Jego racjonalistyczne myślę więc jestem stało się potwierdzeniem istnienia bytu, jedynie pewnym punktem zaczepienia na którym oparł filozofię jednostki. Czym jednak jest myślenie?
Definicji myślenia znamy sporo i każdy może sobie wybrać tę, która mu najbardziej odpowiada. A więc myślenie to:
-zdolność do dostrzegania złożonych związków, stosunków i zależności (Spearman),
-zdolność przystosowania się do nowych wymagań przez odpowiednie wykorzystanie środków myślenia (Stern),
-proces uogólnionego i pośredniego poznania rzeczywistości za pomocą abstrakcji,
-proces rozwiązywania problemów,
-proces przetwarzania informacji.

EMOCJE
Spróbujmy wyobrazić sobie taki eksperyment: osoba badana mająca do dyspozycji dalekopis zadaje pytania i otrzymuje odpowiedzi od niewidzialnego rozmówcy: może być nim człowiek bądź komputer. W jaki sposób wykryć czy rozmawiamy z maszyną?
Obecnie to zadanie nie jest trudne, choć mam nadzieję, że upłynie jeszcze sporo czasu zanim komputery symulując sieci neuronalne przekształcą się w inteligentne roboty rodem z lemowskich opowieści. Komputera nie zdenerwujemy - jest bowiem pozbawiony emocji, jako rzeczy absolutnie zbędnej przy racjonalnej pracy, a jego odpowiedzi będą jednoznaczne. Czym więc są emocje i dlaczego występują u człowieka?
Sięgnijmy znowu do definicji, choć w przypadku emocji sprawa jest nieco bardziej skomplikowana niż przy próbach zdefiniowania myślenia. Emocje to:
-odczuwalne zmiany występujące bezpośrednio po spostrzeżeniu sytuacji bodźcowej (James i Lange),
-odrębny jakościowo i ilościowo rodzaj zjawisk świadomych, które można opisać posługując się trzema wymiarami: przyjemność - przykrość, podniecenie - ukojenie oraz napięcie - ulga (Wundt),
-dziedziczny wzorzec reakcji obejmujący ważne zmiany zachodzące w całym organizmie i obejmujące reakcje: strachu, gniewu i miłości (Watson),
-stany napięcia wywołane uaktywnieniem się instynktów (Freud),
-stan wysokiego lub niskiego stopnia motywacji oraz zmian w poziomie energii (Duffy).
Jakby ich jednak nie nazwać musimy się zgodzić, że są cechą występującą w mniejszym lub większym stopniu u każdego człowieka. I chociaż podczas obiektywnej obserwacji homo sapiens musimy dostrzec ich wpływ destrukcyjny na wykonywanie wielu czynności, to jednak należy stwierdzić, że emocje stanowią ważną część naszego osobistego image.
Nasuwa się zatem pytanie o rolę emocji w procesie myślenia. Poglądy wśród psychologów, jak to zwykle bywa, są podzielone. Zdaniem McDougalla emocje pełnią funkcje energetyzujące i motywacyjne co ukierunkowuje zachowanie jednostki na osiągnięcie wyższych celów. Podobnego zdania jest Leeper, dostrzegający w umiarkowanych emocjach stymulatora zachowań eksploracyjnych, które pomagają w dokonywaniu wyboru i rozwiązywaniu problemów. Odmienne stanowisko zajmuje Watson mówiąc o emocjach jako źródle chaosu oraz Young widząc w nich przyczynę zaburzeń regulacji psychicznej. Nie wdając się bliżej w powyższe polemiki ustalmy tylko, że jednym z pozytywnych przejawów emocji może być motywacja czyli wewnętrzna skłonność do podejmowania określonych działań. Z kolei trwałe i silne emocje związane z napotkaniem niemożliwej do pokonania przeszkody nazwijmy stresem.


TWÓRCZOŚĆ
Kto jest twórcą? Czy o twórczości decyduje jej produkt? Czym różni się twórczość od produkcji i sztuki?
W powszechnym rozumieniu twórczość to elitarna aktywność szczególnie utalentowanych ludzi, zwłaszcza parających się sztuką czy literaturą. Za Twórców uznamy zatem: Michała Anioła, Rembrandta czy Van Gogh'a, Matejki nie dorzucając tylko przez skromność narodową...Tak rozumiana genialność twórców jest zatem odbiciem (i tylko odbiciem) pozostawionych przez nich arcydzieł i wniesionego wkładu w dziedzictwo kulturalne. Znacznie szerzej podchodzi do sprawy psychologia mówiąc o twórczości jako występowaniu niepospolitych lub niezwykłych, lecz stosownych reakcji. A więc oceniamy już nie produkt a proces. Mało tego! Nawet jeśli pan B samodzielnie wymyślił to samo, co wcześniej pan A - za twórców uznamy ich obydwu.
Co to są reakcje niepospolite lub niezwykłe łatwo możemy sobie wyobrazić - mogą być np. aktami transgresji intelektualnych, tym wszystkim, co wykracza poza... Co natomiast oznacza słowo stosowne? Działanie twórcze powinno odzwierciedlać dążenie do rozwiązania określonego problemu a więc musi być procesem celowym. Zatem nawet najbardziej oryginalne, lecz niestosowne w danym momencie rozwiązanie nie może być zaliczone do kategorii twórczości.
Czy każdy może być twórcą?
Chociaż trudno mówić o konkretnym modelu osobowości twórcy, to jednak możemy wymienić pewne cechy występujące u większości twórców (za T. Tomaszewskim):
- silna motywacja w tym wytrwałość i upór oraz ambicja,
- niezależność w myśleniu i działaniu, nonkonformizm. Twórcy odrzucają konwencje i sztywne schematy postępowania
- brak równowagi emocjonalnej, impulsywność, pobudliwość, chwiejność uczuciowa, wrażliwość,
- krytycyzm w dziedzinie, którą się zajmują.
Według P. Zimbardo Osoby twórcze różnią się od innych bardziej swymi zainteresowaniami, postawami i cechami osobowości niż swymi zdolnościami intelektualnymi.
Kto natomiast zostaje twórcą? Doskonale odpowiada na to pytanie następujące powiedzenie - Wszyscy wiedzą, że czegoś nie można, ale znajduje się jeden nieuk, który o tym nie wie, i to on dokonuje odkrycia...
* * *
Teraz, gdy przebrnęliśmy wreszcie przez niezbędną terminologię, możemy zająć się wpływem emocji na myślenie twórcze.
Czy pamiętasz zadanie z zapałkami z poprzedniego numeru Heretyka? Mając do dyspozycji sześć zapałek należało, nie łamiąc ich, ułożyć cztery trójkąty równoboczne.
Spróbujmy zarysować i prześledzić kolejne fazy jakie należało pokonać przy rozwiązywaniu powyższego zadania:
1. Na wstępie poznałeś sytuację, która jest dla ciebie problemem czyli sytuacją TRUDNĄ, NOWĄ lub pozbawioną niezbędnych INFORMACJI wejściowych. Po dostrzeżeniu (poznaniu) problemu przeszedłeś do -
2. Analizy sytuacji problemowej czyli rozważenia posiadanych informacji: wejściowych, sytuacyjnych i celowych. Częstym błędem jaki możesz popełnić na tym etapie może być klasyfikowanie posiadanych informacji jako zbędnych dla rozwiązania bądź przeciwnie - próba dopasowania na siłę informacji niepotrzebnych. Przystępując do rozwiązania możesz przyjąć błędne założenia - w przypadku naszego zdania takim założeniem, którego nie zawierały przecież informacji wejściowe było ograniczenie prób rozwiązania do płaszczyzny. Kolejną fazą jest -
3. Wytworzenie pomysłów rozwiązania (hipotez). Jest to najważniejszy etap rozwiązywania problemu, który wymaga myślenia produktywnego. W swojej pracy nie zawsze stajesz przed problemem całkowicie obcym i nowym. Możesz posługiwać się wieloma pomocami takimi jak: wcześniejsze doświadczenia, reguły: algorytmiczne - niezawodne przepisy jednoznacznie określające rozwiązanie operacji (np. wzory matematyczne) oraz heurystyczne - strategie i zasady regulujące proces myślenia produktywnego lecz nie gwarantujące osiągnięcia zaplanowanego wyniku. Jedną z reguł heurystycznych pomocnych w naszym zadaniu może być takie ułożenie zapałek, aby jak najwięcej boków trójkątów było dla siebie wspólnych.
Faza wytwarzania pomysłów rozwiązywania przebiega często bez bezpośredniej kontroli naszej świadomości: np. pozornie bezmyślne próby zabawy i dopasowywania zapałek bez wcześniej założonego planu. Niektórzy wspomagają się intuicją, którą jednak możemy sprowadzić w tym przypadku do postaci nieco bardziej naukowej nazywając ją nieświadomym odwoływaniem się do poprzednich doświadczeń bądź błyskawicznym analizowaniem wielu przychodzących do głowy pomysłów. Kolejną fazą jest faza -
4. Weryfikacji, w której trzeba przyznać nie zawsze krytycznie odnosisz się do odkrytego przez siebie genialnego rozwiązania. To zjawisko, prowadzące do niepoprawnego rozwiązania problemu nazywamy efektem ojcowskim.
5. A jeśli się nie udało należy po prostu WRÓCIĆ DO FAZ POPRZEDNICH.
Jak więc zobaczyliśmy proces rozwiązywania problemu zmierzający do powstania optymalnego rozwiązania jest kołem następujących po sobie operacji, z którego może wypaść coś twórczego lub wręcz przeciwnie - kicz myślowy.
Podejmując pracę nasz umysł stopniowo intensyfikuje procesy nabywając sprawności. Przystępując do rozwiązywania problemu posiadamy również pewien poziom motywacyjny, skłaniający do pracy. Może on być oczywiście wysoki bądź niski zależnie zarówno od rodzaju zadania, naszego do niego nastawienia czy wreszcie aktualnego stanu fizycznego organizmu.
W jaki sposób na proces myślenia wpływają motywacje czy emocje? Posłużmy się znowu przykładem: Piotr zdaje dzisiaj egzamin - w domu przejrzał tylko pobieżnie materiał, jest jednak wyluzowany - jego poziom emocjonalny jest niski. Wchodząc na egzamin zamierza jednak walczyć o dobrą ocenę, uważnie zapamiętał poprzednie pytania egzaminatora i poznał na nie odpowiedzi. W momencie egzaminu jego poziom emocjonalny staje się optymalny zapewniając skuteczny przebieg procesów myślowych. Mimo pewnych trudności Piotr zdaje egzamin. Jego kolega Paweł oblewa - uczył się cały tydzień lecz na egzaminie zapomniał języka w gębie. W momencie odpowiedzi poziom emocjonalny Pawła przekroczył poziom optymalny, optymalna motywacja przemieniła się w paraliżujący STRACH - co będzie jeśli nie zdam. Powyższą zależność między natężeniem pobudzenia motywacyjnego a sprawnością działania przybierającą postać odwróconej litery U określa powszechnie znane I Prawo Yerkesa - Dodsona (rys.).
EUREKA
Na koniec zajmiemy się wreszcie zapowiadanym w tytule zjawiskiem Eureka, zwanym też olśnieniem.
W jaki sposób można wytłumaczyć zachowanie wyskakującego z wanny Archimedesa? - Przecież - zgodnie z I Prawem Yerkesa-Dodsona EMOCJE powinny uniemożliwić mu sprawne działanie umysłowe! Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy przyjąć założenie, że powyższe prawo odnosi się przede wszystkim do myślenia DYSKURSYWNEGO, logicznego i przebiegającego pod pełną kontrolą świadomości.
W przypadku olśnienia procesy myślowe nabywają nowej jakości, stają się dynamiczne, całościowe i spontaniczne.
Czym jest zjawisko Eureka? Przytoczmy wypowiedź Roya F. Schwittersa, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki (1976) za odkrycie kwarka powabnego. Schitters odkrył anomalie w wynikach otrzymanych z akceleratora. Po przeszło dwutygodniowych próbach znalezienia błędu, czekając na autobus zrozumiał, że to co brał za błąd było spowodowane oddziaływaniem nieznanej dotychczas cząstki. Jak opisuje: doznałem jednego z tych prawdziwych objawień, o jakich mówią uczeni. Zdałem sobie sprawę, że to nie były złe naświetlania Z kolei C.F Gauss tak opisuje rozwiązanie pewnego problemu matematycznego nad którym pracował od kilku lat: W końcu dwa dni temu udało mi się...

Rozwiązanie zagadki zjawiło mi się jak błysk światła. Nie potrafię wyjaśnić, jaka myśl przewodnia związała moje uprzednie wiadomości z tymi, które umożliwiły mi osiągnąć sukces. I na koniec oddajmy głos psychologowi A. Maslowowi: Problemy, które mnie od lat dręczyły same się kolejno rozwiązały. Był to typowy przykład doświadczenia szczytowego, może tylko bardziej rozszerzonego. Po przejściu burzy długo jeszcze trwały jej echa w miarę jak przychodziły mi do głowy implikacje pierwszych intuicji. Podobne olśnienia zdarzyły się w życiu: Kartezjusza, Newtona, Keplera, Gaussa, Poincare, Einstaina, Heisenberga ale również Balzaka, Mickiewicza, Goethego, Prousta czy Dostojewskiego.
W jaki sposób je wytłumaczyć? Istnieją na ten temat dwie teorie. Pierwsza zwana teorią INKUBACJI wiąże nagłe pojawienie się rozwiązania ze wspomnianym już wcześniej nieświadomym procesem myślenia. Nawet gdy nie zajmujemy się już rozwiązywaniem problemu nasz umysł, stymulowany przez motywację ciągle pracuje, wysuwając i weryfikując kolejne rozwiązania. Ponieważ odbywa się to w naszej podświadomości - aż do momentu znalezienia rozwiązania nie zdajemy sobie z nich sprawy.
Odmienne stanowisko zajmuje teoria WYGASANIA BŁĘDNYCH NASTAWIEŃ, zgodnie z którą po przerwaniu pracy nad problemem umysł odpoczywa, uwalniając się od złego nastawienia i zmieniając kierunek poszukiwań.
Proces tworzenia może się odbywać również w stanie silnego, a nawet ekstatycznego myślenia. Czy jednak jest jego wynikiem, czy skutkiem?
Aby odpowiedzieć na to pytanie należy dokonać podziału procesów pobudzenia (za S. Korlińskim):
Typ pierwszy to pobudzenie ogólne, ujęte w I Prawie Yerkesa-Dodsona, stanowiące niezbędny warunek aktywności psychicznej. Jego zasadnicza rola polega na dostosowaniu procesu myślenia do aktualnego poziomu aktywacji umysłu.
Drugi typ pobudzenia to pobudzenie inspiracyjne. Ma ono charakter epizodyczny i sprowadza się do wzbudzania i ukierunkowania myślenia twórczego. Według Nietzschego jego przejawem jest upojenie własną mocą, zdaniem Einstaina rolę tę spełnia przeżycie o charakterze mistycznym, według Rogersa uczucie Eureka, a wedle Gordona reakcja hedoniczna. Cechą wspólną dla powyższych przeżyć jest: duża intensywność, niezwykłość, a nawet tajemniczość.
Na trzeci typ pobudzenia składają się reakcje emocjonalne na przebieg i wyniki procesu tworzenia, jego postępy, nowe koncepcje a w szczególności ekscytujące osiągnięcia.
Proces tworzenia jest więc sprzężeniem zwrotnym, w którym pobudzenie inspiracyjne wyzwala pomysły stymulujące dalsze osiągnięcia. Jego wynikiem może być powstanie skrajnie wysokich emocji, które nazywamy ekstazą. Tak opisuje ją R. May: Słowo ekstaza pochodzące od ekstasis, co dosłownie znaczy `stanąć poza', określa stan występujący w każdym twórczym działaniu /.../ Każdy, kto kiedykolwiek naprawdę kochał czy malował, czy był zaangażowany w poważną walkę, czy doświadczał twórczych myśli wie, że ekstaza przynosi wyższy stopień świadomości; przychodzą nam wtedy do głowy idee, o których nie mieliśmy pojęcia; nasza wyobraźnia może być doskonalsza, możemy mieć lepsze rozeznanie jak postępować, możemy urozmaicać swoje działanie, a ostrość rozumowania i oceny wydobywa się jak gdyby z pokładów podświadomości.
Działalności twórczej mogą (w/g Koestlera) towarzyszyć dwa rodzaje reakcji emocjonalnych. Pierwsze to tzw. uczucie oceaniczne stanowiące głębokie przeżycie związane z misterium zgłębiania tajemnic natury - jego cechą charakterystyczną jest postępujące wyciszenie pierwotnego, intensywnego podniecenia. Drugie to burzliwa reakcja radości i triumfu związana z faktem, że to JA dokonałem odkrycia. Jej dynamiczny przebieg wynika z uprzedniej mobilizacji organizmu związanej z pracą twórczą oraz szczególnej wrażliwości człowieka na sukcesy i porażki.
Laureat Nagrody Nobla Niels Bohr powiedział, że w dzisiejszych czasach dla postępu nauki nie wystarczą już pomysły normalne, lecz potrzebne są pomysły szalone. Więc może pora się już przestawić?
A jeżeli wydaje Ci się że wszystko już wymyślono to spójrz na niebanalne rozwiązanie naszej zagadki z numeru trzeciego. I ruszaj do pracy.
Bonne chance!

Jarek

Tak nasza
Świadomość wszystkich nas przemienia w tchórzy,
Rumiany odcień naszej stanowczości
Blaknie pokryty bladą barwą myśli,
A przedsięwzięcia rozległe i ważkie
Z przyczyny owej w nurt wpadają kręty
I gubią imię czynów"
/William Shakespeare Hamlet III,1/

[Strona główna]